Torty,  Torty i ciasta

Malinowy tort musowy

Torcik musowy, z musu malinowego cieszy się ostatnio największym powodzeniem!
Pojawia się często tuż obok klasycznych tortów.

Charakteryzuje się tym, iż wnętrze to większość musu malinowego (mogą być oczywiście inne owoce).
Aby podkręcić smak mamy w nim także dwa blaty ciasta czekoladowego i żelkę z owoców leśnych.


Całość jest bajecznie pyszna.


Ciasto wykonujemy dzień wcześniej gdyż musi porządnie zastygnąć w lodówce, nawet wskazane jest na chwilkę wstawienie do zamrażalnika.
Zwłaszcza jeśli chcielibyście pokryć go glazurą lustrzaną.


Tort wymaga przechowywania w lodówce.

Składniki na czekoladowe blaty średnicy 18cm:
  • 130 g mąki pszennej
  • 160 g drobnego cukru
  • 55 g kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki kefiru
  • 60 ml oleju
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 
  • 0,5 szklanki świeżo zaparzonej gorącej kawy (użyłam rozpuszczalnej)
Dodatkowo: 0,5-0,75 szklanki zaparzonej kawy do nasączenia blatów
Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej zatem należy wyjąć je z lodówki przynajmniej 2h przed szykowaniem ciasta.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 175*C, grzałka góra i dół.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia – spód i boki. Boki najlepiej wyłożyć papierem rantowym – to taki papier pocięty w paski, można zrobić samemu z papieru do pieczenia.
Mąkę wraz z kakao, sodą i proszkiem przesiać do miski, dodać cukier i wszystko dokładnie wymieszać, odstawić.
W misie miksera umieścić jajko, kefir, olej i ekstrakt – wymieszać tylko do momentu połączenia.
Dodać suche składniki, wymieszać (mieszadłem) do połączenia, następnie cały czas mieszając wlewać po woli gorącą kawę, wymieszać dokładnie.
Ciasto przelać do przygotowanej formy, wyrównać lub stuknąć o blat aby się ułożyło samo.
Wstawić do piekarnika i piec 35-40 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjąć ciasto z piekarnika i ostudzić.

Po wystudzeniu odkroić „górkę” i tort przekroić na 2 blaty.
Składniki na żelkę z owoców leśnych (średnica 18 cm):
  • 280 g owoców leśnych (można użyć mrożonych)
  • 30 ml wody
  • 75 ml wody
  • 38 g cukru
  • 4 listki żelatyny

Tortownicę o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia – spód i boki, odstawiamy.

Żelatynę w listkach moczymy w zimnej wodzie.
Z owoców leśnych szykujemy puree, jeśli są mrożone to najpierw je rozmrażamy lub podgrzewamy w garnuszku do rozpuszczenia i miksujemy blenderem do uzyskania puree.
75 ml wody zagotować wraz z cukrem w garnuszku do rozpuszczenia cukru (w ten sposób uzyskujemy syrop cukrowy), dodajemy do niego odciśniętą, namoczoną wcześniej żelatynę w listkach i pozostałe składniki – puree z owoców leśnych oraz 30 ml wody, mieszamy dokładnie do połączenia składników i rozpuszczenia żelatyny. Odstawiamy do zastygnięcia. Kiedy żelka prawie całkowicie zastygnie miksujemy blenderem do rozjaśnienia masy i zwiększenia objętości. Przekładamy do przygotowanej wcześniej tortownicy i wstawiamy do lodówki do porządnego stężenia. Można też włożyć na chwilkę do zamrażalnika, wówczas będzie wygodniej ją wyjąć z formy i ułożyć na torcie. Ale nie zamrażamy bardzo, potem będzie puszczać wodę przy rozmrażaniu.
Składniki na blat makaronikowy:
  • 35 g zmielonych migdałów
  • 35 g cukru pudru
  • 9 g mąki pszennej
  • 50 g białek
  • 35 g drobnego cukru
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C
Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, odrysować okrąg o średnicy 18 cm (lub położyć obręcz cukierniczą).
Migdały mieszamy z cukrem pudrem i mąką, odstawiamy.
Białka ubijamy wraz z cukrem, a następnie dodajemy suche składniki i delikatnie mieszamy. Powstałą masę wykładamy na przygotowany wcześniej papier do pieczenia, wstawiamy do piekarnika i pieczemy kilkanaście minut do lekkiego zezłocenia blatu, wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
Mus malinowy:
  •  450 ml śmietany kremówki 30% lub 36%,
    schłodzonej
  • 750 g malin (świeżych lub mrożonych)
  •  sok z połowy cytryny
  • 150 g cukru
  •  20 g żelatyny w proszku
    (5 łyżeczek) lub 5 listków żelatyny
Żelatynę w proszku zalać wodą tylko do jej przykrycia, w listkach namoczyć w wodzie, odstawić na 10 minut do napęcznienia/zmiękczenia.
Maliny (mrożonych nie rozmrażamy wcześniej), sok z cytryny i cukier
umieścić w garnuszku. Podgrzać i zagotować do rozpuszczenia się cukru, zdjąć z
palnika. Przetrzeć przez sitko, wyrzucić nasionka i pozostawić samo puree. Od razu dodać żelatynę (listki odciskamy z wody) i wymieszać do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawić do ostudzenia, ale nie dopuścić do stężenia.
W misie miksera umieścić schłodzoną śmietanę kremówkę i ubić do 3/4 sztywności. Dodać puree z
malin. Delikatne lecz dokładnie wymieszać. 
Składanie tortu:
Bierzemy obręcz lub wysoką tortownicę średnicy 20 cm. Na spodzie, na środku układamy blat czekolado i wykładamy odrobinę musu malinowego – tak aby uzupełnić boki i nieco tylko przykryć wierzch blatu. Teraz na środek układamy blat makaronikowy, ponownie nieco musu malinowego, następnie na środek wykładamy żelkę z owoców leśnych przykrywamy już większą ilością musu, pozostawiając tylko tyle co będzie potrzebne do przykrycia ostatniej części – drugiego blatu czekoladowego.
Wyrównujemy i wstawiamy do zastygnięcia do lodówki, można też na 2h wstawić do zamrażalnika do lepszego stężenia.
Szykujemy ganache do polania na dobrze schłodzony tort.
Ganache czekoladowy:
  • 100 g czekolady mlecznej lub białej
  • 100 g śmietanki 36%
  • barwnik spożywczy jeśli używamy białej czekolady i chcemy ją zabarwić
  • może się przydać – odrobina gorącego mleka

Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i włożyć do miseczki.
Śmietankę podgrzać w niewielkim garnuszku prawie do wrzenia i zalać nią czekoladę, odstawić na chwilę i następnie wymieszać do całkowitego rozpuszczenia czekolady i uzyskania jednolitej masy.
Jeśli masa jest zbyt gęsta dodać odrobinę gorącego mleka
Tak przygotowaną polewą udekorować wierzch i boki tortu. Jeśli chcecie uzyskać taki drip cake (zastygająca spływająca czekolada) należy w pierwszej kolejności oblewać czekoladą brzeg wierzchu pozwalając spływać po bokach. następnie pozostałą polewę wylewamy na wierzch, rozprowadzamy i wyrównujemy. Zdobimy wedle uznania 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *