Słodko-wytrawnie
Bez glutenu,  Ciasta kruche,  Ciasta z kremem,  Ciasta z owocami,  Słodko

Wegańskie banofee (bez glutenu, bez cukru, bez mleka)

 

 

Banofee = banan + tofee
 
W wersji oryginalnej jest ciastem bez pieczenia, w którym łączymy ciasteczkowy spód, banany, kajmak i bitą śmietanę!
 
W życiu nie jadłam wersji oryginalnej, ale postanowiłam przygotować wersję wegańską i bardziej fit.
Z oryginału pozostał fakt, że wciąż jest bez pieczenia i ma banany, a reszta to zupełnie inne składniki.
 
Niestety wielu z nich nie można mi jeść, ale musiałam nieco „wyrównać” ciasto przy krojeniu i nie omieszkałam spróbować i …..
…nawet nie chcę próbować oryginału!
Ta wersja jest przepyszna i idealna!
A już mówię co się na nią składa:
– spód z orzechów i migdałów
– warstwa bananowa
– daktylowa „masa kajmakowa” (kajmak to nie jest, ale jest przepyszna, ciężko opanować się od wylizywania po nim naczynia ;))
– bita śmietanka kokosowa
– kakao/karob
 
Ciasto dobrze przygotować w formie z wyjmowanym dnem (tortownica lub tarta) bo łatwiej będzie je dzielić i rozkładać na talerzyki. 
W mojej formie ładnie się prezentowało, ale ciężko było wydobyć pierwszy i drugi kawałek, potem poszło gładko.
 
Wszystkim co jedli baaardzo smakowało.
Składniki na formę o średnicy 18-20cm:

 

 
Składniki na orzechowy spód:
  • 2 szklanki migdałów i/lub orzechów nerkowca
  • 15 sztuk daktyli suszonych, bez pestek
  • 2 łyżki kakao/karobu
  • 3 banany
Daktyle włożyć do miseczki, zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut.
Orzechy wraz z migdałami umieścić w naczyniu w którym będziemy je rozdrabniać (malakser lub inne urządzenie miksujące) i zmiksować na drobno.
Migdały mogą być w skórce, choć ja obierałam, ale długo mi się z tym zeszło. Żeby obrać migdały, należy zalać je wrzątkiem, odstawić na 3 minuty i po tym czasie naciskać na szersze zakończenie migdała i powinny same wyskakiwać. Niektórym trzeba pomóc.
Do orzechów dodać namoczone daktyle, 2 łyżki wody po moczeniu daktyli oraz kakao/karob. Zmiksować wszystko razem do uzyskania jednolitej, lepiącej masy.
Banany pokroić na plasterki (takie nie za cienkie, około 0,7 mm)
Formę, której będziemy używać można wyłożyć folią do żywności, wówczas będzie łatwiej ją z niej wyjąć. Ja nie planowałam wyjmowania ciasta z całości ze swojego naczynia zatem nie wykładałam folią.
Orzechowy spód wyłożyć na dno formy oraz na boki na wysokość około 3 cm.
Na dnie rozłożyć obok siebie plasterki bananów.
Wstawić do lodówki do schłodzenia.
Składniki na „kajmak” daktylowy:
Daktyle wrzucić do miseczki, zalać wrzątkiem na przynajmniej 15 minut (zrobiłam to od razu z pierwszymi daktylami, ale w oddzielnych miseczkach).
Namoczone daktyle (nie odciskałam ich za mocno) włożyć do malaksera lub innego urządzenia miksującego, dodać masło orzechowe i pierwsze 2 łyżki wody po moczeniu daktyli. Miksować do dokładnego rozdrobnienia. „Kajmak” daktylowy musi mieć konsystencję łatwą do rozsmarowania ale nie za rzadką, zatem wodę należy dodawać stopniowo i po każdym dodaniu dokładnie wymieszać.
Powstałą masę wyłożyć na banany, wyrównać i ponownie wstawić do lodówki.
Składniki na bitą śmietankę kokosową:
  • 400 ml puszka mleczka kokosowego (używam Thai coco) schłodzonego w lodówce przynajmniej przez noc
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki inuliny (opcjonalnie)
  • 2-3 łyżki kakao/karobu na wierzch
Zacznę od tego co to jest inulina. Zapoznałam się z nią rozpoczynając swoją dietę i wertując różnego rodzaju przepisy i pojawiała się dość często. Naturalnie inulina występuje w wielu warzywach i owocach, można ją jednak zakupić jako proszek pozyskiwany z roślin. Na pierwszy rzut oka jest biała, puszysta, słodka… a po przejrzeniu co o niej napisane jest także ZDROWA! Jest naturalnym probiotykiem, czyli stymuluje wzrost pożytecznych bakterii jelitowych.
Nie będę się tu o niej rozpisywać bo wujek Google wszystko Wam opowie. Na przykład na stronie SANTE znajdziecie dokładny opis jej działania dla organizmu. Jeśli chodzi o jej dodatek do żywności to na pewno działa doskonale jako zagęstnik i w tym celu jej tutaj używamy. Śmietanka kokosowa dobrze się ubija, ale dodatek inuliny powoduje że będzie bardziej sztywna i nie będzie podchodzić wodą.
Mleczko kokosowe którego używam ma bardzo dużą warstwę śmietanki po schłodzeniu, warunek – musi być dobrze schłodzone. Wówczas wyjmujemy je delikatnie z lodówki, otwieramy i łyżką wyjmujemy powstałą śmietankę i wkładamy do misy miksera.
Ubijamy do uzyskania puszystej masy (tak około 5 minut), następnie dodajemy sok z cytryny i inulinę, miksujemy.
Wykładamy naszą bitą śmietankę kokosową na nasze ciasto, równamy i posypujemy kakao/karobem.
Teraz najgorszy moment – trzeba ciasto schłodzić bo takie smakuje najlepiej, przez kilka godzin a najlepiej całą noc!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *