Słodko-wytrawnie
Lody

Lody malaga

Ta, i  kolejna zresztą też, słodycz czekała aż dzieci nasze, główne słodkożerczynie, pojadą na obóz….
Toć to dla nich nie do przyjęcia, że mama mogłaby przygotować jakiś deserek, którego nie mogłyby skosztować….!
…bo zawierają alkohole, a lat jeszcze kilka (oj kilka, czas ucieka…) aby mogły je spokojnie jadać.
Na pierwszy rzut poszły lody o smaku malaga!
Niegdyś jedne z moich ulubionych, ostatnio zeszły jakoś na dalszy plan… postanowiłam zatem że to świetny moment przypomnieć sobie ich smak i sprawdzić czy taki sam jak tych kupnych!
Ale rumowy smaczek tych lodów oraz rodzynki nasączone rumem….
hmmmm….
Rozpływają się w ustach….


Składniki na około 1 litr:
  • 300 ml tłustego mleka (3,2%)
  • 350 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 3 żółtka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki rodzynek sułtanek
  • 80 ml ciemnego rumu
Rodzynki włożyć do miseczki, zalać rumem, przykryć i odstawić na kilka godzin a najlepiej na całą noc.
Mleko wraz ze śmietaną wlać do garnuszka, wymieszać zagotować do wrzenia.
W tym samym czasie żółtka umieścić w miseczce wraz z cukrem i ubić/utrzeć (najlepiej za pomocą miksera/blendera końcówką do ubijania piany) do uzyskania jasnej puszystej masy.
Kiedy mleko wraz ze śmietaną się zagotują, zestawić je z ognia, połowę wlać do utartych żółtek, zmiksować do dokładnego połączenia. Przelać mieszankę z powrotem do garnka, wstawić na ogień i na bardzo małym ogniu gotować, cały czas mieszając. Masa powinna lekko zgęstnieć, nie doprowadzać do wrzenia bo wówczas się zważy (trwa to około 10 minut).
Zestawić masę z ognia i ostudzić, a następnie wstawić do lodówki i porządnie schłodzić przez kilka godzin a najlepiej całą noc.
Następnie wyjmujemy masę z lodówki i wlewamy do maszyny do lodów. Postępujemy zgodnie z instrukcją maszyny.
Pod koniec mieszania lodów dodajemy rodzynki wraz rumem.
Gotowe lody przekładamy do pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika na kilka godzin.
Tej wersji lodów nie trzeba dużo wcześniej wyjmować z zamrażalnika przed podaniem gdyż są z odrobiną alkoholu, zatem nie zamarzają tak bardzo. Ja swoje podałam od razu po wyjęciu, konsystencja była idealna!
Mam nadzieję że będą Wam smakować!
Miłego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *